Białe szaleństwo w Val di Fassa

1
204

W samym sercu Dolomitów położona jest bardzo popularna wśród narciarzy dolina Val di Fassa we Włoszech. Znajduje się ona między masywami Sella i Sassolungo. Val di Fassa kusi alpejskimi krajobrazami, dobrze naśnieżonymi stokami oraz przyjaznym klimatem. Dla miłośników białego szaleństwa to prawdziwy raj. Znajdują się tu doskonale przygotowane trasy o zróżnicowanym stopniu trudności. Można uprawiać ski-alpinizm, freeride oraz narciarstwo biegowe. Sezon w dolinie Val di Fassa trwa mniej więcej od grudnia do kwietnia.

Ośrodki narciarskie w Val di Fassa

Najbardziej znane i niezwykle popularne ośrodki narciarskie Val di Fassa to: Canazei, Pozza di Fassa, Moena oraz Campitello di Fassa.

Canazei to najpopularniejszy kurort Val di Fassa. Doskonale umiejscowiony – blisko jest tu do Marmolady, karuzeli Sella Ronda oraz na Ciampac. Miejscowość stanowi centrum narciarstwa, ale także rozrywki. Oferta apres-ski jest szeroka, od oświetlonych snowparków i lodowisk, po otwarte do późnych godzin nocnych lokale i puby. Pobliskie jadłodajnie serwują lokalną kuchnię, a nowo wybudowany kompleks krytych basenów ze zjeżdżalniami oraz SPA, dostarcza dodatkowej rozrywki.

canazei
Canazei

Pozza di Fassa to mały kurort położony w najszerszej części doliny. Jest tu gwarancja pięknych widoków oraz bliskość do wyciągów Sella Rondy. W Pozza di Fassa znajduje się oświetlona trasa Aloch o długości 1000 m, z której możemy korzystać po zapadnięciu zmroku. Miejscowość to świetna baza wypadowa do Ski Stadium Val di Fassa i Buffaure.

Moena to największe miasteczko w rejonie z piękną, zabytkową architekturą, która nadaje jej specyficznego uroku. Moena położona jest w samym sercu terenów narciarskich Ski Area Tre Valli. Miejscowość tętni życiem w dzień i w nocy. Nazywana jest dobrą wróżką, z którą wiąże się legenda o królu Laurino. Moena to także już od lat siedziba stylu życia Slow Food.

Campitello di Fassa to dość senna miejscowość, położona blisko wyciągów. Posiadająca wszystko czego można oczekiwać, jadąc na zasłużony urlop – bazę noclegowo – gastronomiczną oraz połączenia skibusowe z okolicznymi ośrodkami narciarskimi. Dodatkowo system nowoczesnych wyciągów oraz sztucznego naśnieżania sprawia, że sezon narciarski rozpoczyna się tu bardzo szybko.

Campitello
Campitello di Fassa

Trasy narciarskie Val di Fassa

Największą zaletą doliny Val di Fassa jest możliwość uprawiania białego szaleństwa, praktycznie codziennie na innych drogach i nartostradach. Oczywiście wykupując odpowiedni skipass (Dolomiti Superski).

Val di Fassa
Val di Fassa
Narciarze mogą poszaleć tu na prawie 230 kilometrach dróg, dostosowanych dla osób o różnych umiejętnościach. Trasy łączy ponad 120 wyciągów narciarskich, w tym także sławną karuzelę Sella Ronda. Jest to trasa widokowa o długości 23 kilometrów, łącząca znane przełęcze, którą możemy pokonać w około 7 godzin. Większość jej tras jest o średnim stopniu trudności i przebiega na wysokości od 1465 m n.p.m. do 2300 m n.p.m.
Jeśli chodzi o najmłodszych to, stosunkowo łatwe trasy znajdziemy w okolicach Catinaccio, Buffaure, Bellamonte i San Pellegrino. Na miłośników wrażeń czeka lodowiec Marmolada, wraz ze swoją trasą zjazdową „La Bellunese” o różnicy poziomów prawie 2000 metrów oraz dzikimi drogami udostępnionymi na własną odpowiedzialność. Inną znaną trasą jest także Ciampac, czyli droga zjazdowa wprost z zawodów Pucharu Świata w Alba di Canazei.
W Val di Fassa znajdziemy również kilka snowparków oraz specjalne przygotowane trasy z hopkami.
Marmolada
Marmolada

Skibusy

Tak samo jak w każdych innych ośrodkach narciarskich, tak i w Val di Fassa kursują skibusy pomiędzy różnymi miejscowościami. Zatrzymują się nawet w mniejszych miejscówkach oraz przy wszystkich wyciągach. Cena tygodniowego karnetu to 6 euro, a jednodniowy abonament to 2 euro dla osoby dorosłej i młodzieży. Natomiast dzieci poniżej 12 roku życia jeżdżą za darmo. Jeśli zostajemy na cały sezon w Val di Fassa to warto wykupić karnet całościowy za 20 euro.

1 KOMENTARZ

  1. Jadąc do Val di Fassa, czy inną część Dolomitów, warto po drodze przestrzegać znaków ograniczeń prędkości. Raz się zagapiliśmy i bach mandat słono nasz kosztował (prawie 200e!!!). Potem trzeba było leczyć smutki piwem (cena 3e) na stoku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ